Jak karmić piersią przy drugim maluszku

 

Jeszcze zanim na świecie pojawiła się Milenka, zachodziłam w głowę nad tym, jak uda mi się pogodzić karmienie piersią z opieką nad prawie dwulatkiem.

Czym go zająć? Jak sprawić by nie przeszkadzał i nie rozrabiał w tym czasie? By nie był zazdrosny lub nie czuł się odrzucony?

Metodą prób i błędów, znalazłam wreszcie sposób, dzięki któremu karmienie Milenki przy Alexie odbywa się miło i bezstresowo. Dla ułatwienia, przedstawię go wam w kilku prostych punktach, może komuś się przyda.

 

1. Przygotuj przekąski i picie.

– jako że młodsze idzie pić i jeść, starszemu też się co nieco należy. Zanim zacznę karmić, zawsze przygotowuję jakąś przekąskę dla Alexa i uzupełniam jego butelkę z piciem. Jako przekąska, najlepiej sprawdzają się rodzynki, płatki śniadaniowe i różnego rodzaju ziarenka, bo wyjedzenie ich z miseczki zajmuje więcej czasu 😉

2. Pozwól na coś wyjątkowego.

– w naszym przypadku jest to po prostu bajka na laptopie, czyli coś, czego nie praktykujemy w innych sytuacjach. Młody sam wybiera sobie co chce obejrzeć i zadowolony wciska „play”. Myślę, że niedługo sprawdzi się w tym celu również modelina i kolorowanki, z których póki co, korzysta tylko pod nadzorem.

3. Przedstaw sytuację.

– oznajmującym tonem opowiedz o tym co będziecie robić w ciągu najbliższych kilku minut. U mnie brzmi to mniej więcej tak „Skarbie, mamusia będzie teraz karmić Milenkę, a ty w tym czasie oglądniesz sobie grzecznie bajeczkę. Tu masz (nazwa przekąski), a tutaj piciu, jeśli masz ochotę. Miłego oglądania.” Nie pytam, nie proszę, nie przymilam się. Informuję dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy muszę ugotować obiad lub skorzystać z toalety.

4. Bądź na widoku, ale unikaj kontaktu wzrokowego.

– brzmi trochę okrutnie, ale u mnie się sprawdza. Siadam w drugim końcu pokoju i patrzę w przestrzeń przed sobą. Kiedy Alex próbuje mnie zaczepić, kręcę tylko przecząco głową, na znak że ma mi teraz nie przeszkadzać. Na Milenkę też nie spoglądam, dzięki czemu skupia się ona tylko na jedzeniu. Na uśmiechy, patrzenie w oczy i pogaduszki zza cyca przychodzi pora, gdy mam już męża do pomocy.

5. Wbij do znajomych / rodziny na czas karmienia.

– trochę z przymrużeniem oka, ale właściwie to czemu by nie! Na starsze dziecko ktoś Ci przez chwilkę popatrzy, a ty w spokoju nakarmisz to młodsze. Często praktykowane 😉

 

A wy jak sobie radzicie, radziłyście lub zamierzacie radzić, gdy nadchodzi pora karmienia?

 

EDIT: Powyższy tekst ma prawie pół roku i pochodzi z dawnego bloga. Aktualnie sytuacja jest już mniej skomplikowana – po prostu wyciągam cyca i karmię. Laktacja jest już na tyle unormowana, że Milenka najada się w 3 minuty, a Alex nauczył się, że przez tą chwilkę powinien zachowywać się ciszej. Jednak zanim osiągnęliśmy obecny poziom wtajemniczenia, musiałam się nieźle natrudzić i… napłakać. Każdego wieczoru zasypiałam obiecując sobie, że od jutra wprowadzam butlę i każdego następnego poranka dawałam nam jeszcze jedną szansę. Dziś wiem, że warto było walczyć. Ale co się przy tym naszarpałam, to moje… 😉

 

 

/ / / /
  • U nas udało się takiego karkołomnego zadania dokonać przez 5 tygodni. Chociaż ja musiałam podłączać się do dojarki, bo na początku chłopaki słabo przybierali na wadze, a jak już chciałabym by pili bezpośrednio z cyca to nieeeee. No i wymiękłam. I czasami tego bardzo żałuję… 🙁

Style Selector

Colors

Layout Style

Patterns for Boxed Version

Images for Boxed Version